Nawyk kłamania: dlaczego kłamiemy nawet wtedy, gdy nie mamy takiego zamiaru i jak z tym skończyć?

0 comment

Reklama

Ogólnie rzecz biorąc, oszukiwanie jest w porządku, ale lepiej go nie nadużywać.

Często zdarza się to w przypadku dzieci. Dziecko może być pokryte czekoladą od stóp do głów, ale zapewnia, że nie jadło żadnych słodyczy. Jest to normalny okres rozwojowy: odkrył, że jest w stanie mówić nieprawdę i teraz testuje, dokąd może to doprowadzić. W przyszłości zda sobie sprawę, że wiele rzeczy, które są tajemnicą, wychodzi na jaw i że działania mają konsekwencje.

Ale są chwile, kiedy człowiek nie jest już dzieckiem. I nadal oszukuje, nawet jeśli jest oczywiste, że to kłamstwo. Najprostszy przykład – sieci społecznościowe. Nagle okazuje się, że twój znajomy ogłasza sukces na swojej stronie, chociaż dobrze wiesz, że nie ma tam specjalnego bogactwa. Wie o tym również 120 jego subskrybentów. Albo gdy znajomy dzwoni do ciebie i mówi: „Już idę”, chociaż dźwięki w tle wskazują, że nawet nie wyszedł z domu. Czasami człowiek może przyłapać się na mówieniu rażącej nieprawdy. A najbardziej zdumiewające jest to, że zdaje sobie sprawę: kłamstwo tak naprawdę nie wpływa na sytuację, okoliczności są łatwe do sprawdzenia. Ale on po prostu nie może przestać.

Dlaczego ludzie kłamią
Według kandydata nauk psychologicznych Marii Daniny, najczęściej ludzie kłamią z praktycznych interesów. Na przykład, próbując uniknąć osądu, wstydu, kary, zemsty. Możemy kłamać, aby uzyskać coś, powiedzmy, zachętę lub zaimponować innym. A w niektórych przypadkach osoba kłamie z dobrymi intencjami – aby sprawić, by inna osoba poczuła się dobrze, aby chronić bliskich, aby zachować czyjąś tajemnicę.

Według badań, z wiekiem kłamiemy coraz mniej. I nie chodzi tylko o dzieci, które robią to częściej niż dorośli. Osoby starsze są mniej skłonne do mówienia nieprawdy w porównaniu do osób w średnim wieku. Istnieją dowody na to, że zaawansowane kreatywne myślenie wiąże się z bardziej nieuczciwym zachowaniem, ale są też dowody na odwrotny efekt: kłamstwo rozwija nasze kreatywne myślenie. Ludzie są również bardziej skłonni do kłamstwa, gdy są zmęczeni lub pod wpływem stresu. Na przykład, kłamiemy częściej po południu niż rano.

Okłamywanie innych może również zwiększyć naszą skłonność do oszukiwania. Zwłaszcza jeśli jest to ktoś, z kim jesteśmy związani. I odwrotnie, jeśli przypominamy sobie o standardach moralnych lub po prostu myślimy, że ktoś nas obserwuje, rzadziej mówimy nieprawdę.

Według Daniny brak kary za kłamstwo zwiększa prawdopodobieństwo jego popełnienia, podobnie jak niezrozumienie jego negatywnych konsekwencji. Jednak kary w ogóle częściej skłaniają do kłamstwa niż go unikają. Na przykład w rodzinach o surowych zasadach dzieci kłamią częściej niż w rodzinach bardziej demokratycznych i elastycznych. Co ciekawe, również w bardziej kolektywistycznych kulturach ludzie kłamią częściej, prawdopodobnie z powodu rozłożonej odpowiedzialności.

Osoba jest również skłonna do oszustwa, jeśli w grę wchodzi cel lub możliwy zysk. Jeśli nie jest to związane z pieniędzmi, prowokuje to do kłamstwa ze względu na jego osiągnięcie nawet silniej niż nagrody finansowe. Mamy również wrodzoną pobłażliwość moralną. Na przykład, jeśli spodziewamy się, że będziemy robić dobre rzeczy w przyszłości, możemy łatwiej usprawiedliwić niemoralne zachowanie w teraźniejszości. I w odwrotnej kolejności: po zrobieniu czegoś dobrego uważamy, że zasłużyliśmy na prawo do zrobienia czegoś złego, ale podświadomie nie jest to coś, do czego bylibyśmy skłonni się przyznać.

Czasami jednak, jak wskazuje Danina, oszukiwanie nie ma dobrego powodu. Osoba może mieć kompulsywne pragnienie mówienia nieprawdy, robić to impulsywnie, a nawet czerpać przyjemność z tego procesu.

Może Ci się spodobać

Reklama