Nanometry nie są tym, czym były kiedyś. Kiedy mikrony ustąpiły miejsca nanometrom w połowie XXI wieku, a producenci procesorów zaczęli używać ich do identyfikacji stosowanych technologii integracji, użytkownicy mieli coś namacalnego, czego mogli się trzymać. W tych wczesnych latach nanometry były dość wierną miarą długości bramki, podobnie jak wcześniej mikrony, więc można je było wykorzystać jako punkt odniesienia do porównywania zaawansowania węzłów litograficznych.
Jednak parametr ten stracił wiele ze swojej użyteczności dla użytkowników wiele lat temu. Stało się tak, ponieważ producenci półprzewodników zaczęli wykorzystywać go jako chwyt marketingowy. Nanometry nie odzwierciedlają już wiernie długości bramek logicznych ani żadnego innego parametru fizycznego, takiego jak odległość między tranzystorami. Każdy producent chipów posługuje się nimi bardzo swobodnie, co uniemożliwia nam, użytkownikom, bezpośrednie porównanie litografii, które próbują nam „sprzedać”.
W lipcu 2022 r. mój kolega Enrique opublikował bardzo interesujący artykuł, w którym szczegółowo wyjaśnia, dlaczego nie wszystkie nanometry są takie same i dlaczego nastąpił niemal całkowity rozdźwięk między nomenklaturą a fizyczną rzeczywistością układów scalonych. Polecam zapoznać się z tym artykułem, jeśli jeszcze go nie czytaliście.
Motyw przewodni tego artykułu jest zasadniczo taki sam, ale proponuję podejść do niego z innej perspektywy. ASML, holenderska firma produkująca najbardziej zaawansowany sprzęt litograficzny na świecie, ma wiele do powiedzenia w tej dziedzinie i może pomóc nam zrozumieć, jakie parametry powinni nam podać producenci chipów, aby porównać ich technologie integracji.