Do pierwszej tury wyborów prezydenckich w Argentynie pozostały zaledwie dwa tygodnie, a walka o fotel prezydenta toczy się między trzema kandydatami. W sondażach prowadzi skrajnie prawicowy Javier Milei, a tuż za nim plasują się prorządowy Sergio Massa i była minister Patricia Bullrich. Ponieważ dwóch czołowych kandydatów dzieli niewiele więcej niż cztery punkty procentowe, a obaj są dalecy od osiągnięcia większości potrzebnej do wygrania wyborów, wynik wyborów z 22 października, które miały zadecydować o tym, kto zastąpi Alberto Fernándeza na stanowisku przywódcy kraju, będzie musiał zostać rozstrzygnięty w drugiej turze 19 listopada.
Po drugiej z dwóch pięciostronnych debat w ramach kampanii, kandydat skrajnie prawicowej partii La Libertad Avanza (LLA), Javier Milei, jest faworytem do zajęcia Casa Rosada 10 grudnia z 33,3% głosów, zgodnie ze średnią sondażową DatosRTVE. Wynik ten, jeśli miałby się wydarzyć, byłby znacznie niższy od minimum 45% głosów wymaganych przez argentyńskie prawo wyborcze, aby ogłosić go zwycięzcą bez przechodzenia do drugiej tury.
Milei, który już 13 sierpnia uzyskał największą liczbę głosów w wyborach PASO (prawybory, otwarte, jednoczesne i obowiązkowe), nie będzie w stanie spełnić swojej wyborczej obietnicy o Argentynie ze „standardami życia podobnymi do tych we Włoszech lub Francji” za 15 lat, ponieważ musiałby również zdobyć ponad 40% głosów.
Massa, cztery punkty za Milei, nie tracąc z oczu Bullricha
Dzień wyborów zapowiada się skomplikowanie dla Sergio Massy, który jest ministrem gospodarki od nieco ponad roku i liderem peronizmu w tych wyborach, który prawdopodobnie nie zdobędzie 30% głosów. Po krótkim okresie prowadzenia w sondażach w sierpniu, który zakończył się szybkim awansem Milei z trzeciego na pierwsze miejsce, Massa musiałby teraz zadowolić się 28,8% poparcia, zgodnie ze średnią ważoną najnowszych sondaży opublikowanych przez argentyńskie media i firmy konsultingowe.
Gdyby taki wynik padł w niedzielę 22 października, ugrupowanie kontynuujące drogę Frente de Todos, z którym Fernández wygrała wybory prezydenckie w 2019 roku, znalazłoby się 4,5 punktu za Milei. Trzy z dziesięciu sondaży opublikowanych w ostatnich dniach przewidują, że Massa, który podczas drugiej debaty wyborczej zaproponował zniesienie limitów emerytur dla pracowników niepełnosprawnych i zmuszenie firm do płacenia równych wynagrodzeń mężczyznom i kobietom, może przekroczyć 30% poparcia, ale tylko jeden daje mu przewagę. Średni wynik dałby mu duże szanse na spotkanie ze skrajną prawicą w drugiej turze, ale nie może stracić z oczu swojego centroprawicowego rywala.